Wakacje świetna sprawa. Można opychac sie lodami, czytać książki na tarasie i słuchac wieczorem chałaśliwych śwerszczów przy otwartym oknie. Żyć nie umierać. Wczoraj była zupa wiśniowa. Nie przepadam, ale zjadłam bo owoce zbierałam z bratem, a wtedy inaczej smakuje. Szkoda, że skończył sie sezon na truskawki. Jutro podbijam stolice, wstaje o 5 rano i wyruszam w drogę. Uwielbiam jeździć pociągiem, naprawdę.To sprzyja rozmowie, a to dobrze. Nawet nie martwie sie tym, że te nasze pociągi tak sie wleką bo nagadam sie z Natalią. Bez pospiechu.
Kończe opowiadać tu te nieistotne dla nikogo dyrdymały. Pozdrawiam tych co czytają, moich przyjaciół którzy tu czasem wpadają- moje modelki

Stachuro, z Ciebie to dopiero mężczyzna!